niedziela, 18 stycznia 2015

Lubię niedziele

Przeważnie dzieci wstają wcześniej od nas i przychodzą jeszcze pokokoskować* się w naszym łóżku. Na codzień nie ma na to czasu... Trzeba wstać, umyć się, przygotować do pracowitego dnia... No i namówić upartego czterolatka, że lubi chodzić do przedszkola, chociaż dopiero co wstał i chętnie by jeszcze poleżał, lub pobawił się w piżamce torami z kolejki. A niedziela jest inna... Troszkę leniwa... Mama wstaje wcześniej, żeby nastawić rosół na obiad, ale kiedy przychodzi pora dziecięcych kokosków wraca do łóżka na przytulanki i wygłupy.

Można pół dnia chodzić w piżamie i ubrać się po obiedzie, kiedy czas na mały spacer... Szkoda tylko, że za oknem nie ma śniegu. O jak chętnie wybralibyśmy się na sanki! Ale zawsze się coś wymyśli na fantastyczną niedzielę! Można poukładać puzzle, rozłożyć tory dla kolejki i jeździć po całym pokoju... Można jeszcze rozłożyć się na kanapie, każdy z talerzykiem ciasta. Dzieci i tata mają w kubkach kakao, mama kawę z czekoladą. Czas na jakąś fajną bajkę!

Niedziele są cudowne bo są czasem dla NAS. Dla naszej małej rodziny. Owszem często wygląda to inaczej... Często synek po południu dopiero wraca od babci, mąż pracuje. Ale wieczorem jesteśmy razem. Coś razem robimy. W tygodniu nie zawsze tak jest... Jest przecież tyle rzeczy do zrobienia... Nastawić pranie, posprzątać w kuchni, odkurzyć, pomyć. W niedzielę odchodzi to na bok i nie jest ważne! Ale najbardziej lubię właśnie niedziele kiedy cały dzień jesteśmy razem i dla siebie.

Mam nadzieję, że Wasze niedziele również są miłe i podobnie jak ja z chęcią będziecie wracać do nich wspomnieniami doceniając ich czar!



P.s - "kokoski" to nasze określenie na kokoszenie się w łóżku po przebudzeniu. Powstało kiedy Maks miał niecałe 2 latka i po obudzeniu się nie chciał wstawać z łóżka, tylko jeszcze sobie leżał i dojrzewał. Kiedyś babcia w żartach zapytała, czy robi sobie kokoski jeszcze to odpowiedział, że tak. No i tak już u nas zostało... W leniwe poranki mamy w domu kokoski ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz