Witajcie.
W poprzednim poście pokazałam Wam paznokcie jakie na Święta zmalowałam mojej mamie, teraz pora na to co zmalowałam na swoich pazurkach.
Swoje świątecznie mani robiłam 24 grudnia, 20 minut przed wyjściem na Wigilię. Wiecie jak to czasem jest, jak nie ma czasu na nic, a już najmniej dla siebie... Jeszcze u mojej mamy u której w tym roku odbywała się rodzinna kolacja kończyłam makijaż, ubierałam się i ściągałam papiloty z głowy, żeby na szybko wyczarować fryzurkę (tak jechałam z papilotami na głowie... Na szczęście mąż miał na tyle rozumu, żeby nic nie mówić jak wychodziłam z domu ;) ) Niestety nie miałam innego wyjścia bo dopóki byliśmy w domu moje dwie pociechy i mąż nie dawali mi spokoju ;)
O dziwo efekt bardzo mi się spodobał, i na szczęście wybrałam lakiery, które błyskawicznie wysychają, więc w ostatecznym rozrachunku wszystko mi się udało i do kolacji humor zdążył mi się poprawić.
Oto efekt moich wigilijnych zmagań:



Bardzo ładne ;) śnieżynki to wzór , który ostatnio najczęściej gościł na moich paznokciach ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńU mnie było ich mało, no ale skoro nie ma śniegu na dworze to trzeba sobie radzić inaczej ;)
Na śnieżynki w tym roku był u mnie szał ;D
OdpowiedzUsuńJeden to Miki, a druga Minnie! ;D Przynajmniej tak miało być ;D
No u mnie nie bardzo, bo dopiero od niedawna mam swoją pierwszą zimową płytkę :)
UsuńNo tak właśnie mi się zdawało, że obydwa to nie Miki, świetnie Ci to wyszło :)